czwartek, 3 maja 2018


***

Waga była olbrzymia. Przypominała kształtem kotwicę, na ramionach której wiszą szale. Obok niej, na kamiennych kolumnach można było dostrzec hieroglify.
 - W notesie są identyczne znaki. Chyba tata złamał ich znaczenie - myślał głośno Armin.
- Postacie trzymają klucz przypominający ten, co masz w kieszeni. Zobacz – odpowiedziałam
i wskazałam palcem na piktogram.
- Przypomina mi to raczej petardę lub fajerwerki. Daj spokój, tracimy tylko czas – westchnął chłopak.
- Pomyślmy. Według wierzeń Egipcjan, na szalkach wagi ważyło się serce zmarłego, a następnie wkładano je z powrotem do zwłok.
- To okropne! Mógłbyś mi oszczędzić szczegółów? - wzdrygnęłam się.
W tym momencie doznałam olśnienia. Musieliśmy znaleźć przedmiot, który równoważył się
z ciężarkami przypominającymi malutkie piecyki. Podzieliłam się swymi spostrzeżeniami z Arminem, który stwierdził, że najpierw musimy uruchomić mechanizm, a później dostać się do komnaty.
-Mamy klucz, lupę Izaaka, imbryczek taty… Chwila, chyba coś jest w środku – Chłopak powoli uniósł wieko, które skrywało… Metalowe serce! Bryła była wykonana z tego samego kruszcu, co odważniki
i szalki.
-Musimy zaryzykować- odparłam i umieściłam serce na prawej szalce wagi. W tym momencie machina zaczęła ustawiać małe piecyki po lewej stronie. Usłyszeliśmy przeraźliwy hałas i wstrzymaliśmy oddech…
                Ściany niedaleko wagi zaczęły się walić. Już mieliśmy uciekać, gdy naszym oczom ukazały się ogromne drzwi. Klucz, który posiadał Armin umożliwił nam wejście do komnaty.
-Wow! Jak oni to zrobili? Przecież nie da się umieścić wodospadu wewnątrz piramidy! – krzyknął brat.
-Mnie bardziej zastanawia ten posąg- odrzekłam. - Ten faraon wygląda totalnie jak muminek z tej polskiej bajki. Pamiętasz? Tata nam ją czytał.
-Co on ma w dłoni? – zastanawiałam się – But? Wędkę?
-To jeden z symboli władzy faraona- powiedział Armin przewracając oczyma.
                Wtem za nami rozległ się dziwny dźwięk…

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza