Prężnym krokiem ruszyłem w wyznaczonym kierunku. Rozglądałem się dookoła szukając miejsc podobnych do Dodson. Niestety tutejsze klimaty są zupełnie inne, a może właśnie nie - niestety? Może czas najwyższy poznać nowe tereny, nowych ludzi i poobcować z naturą? - coraz więcej myśli kłebiło się w mojej głowie.
Samotność mi jednak nie przeszkadzała. Mam wrażenie, że
wręcz przeciwnie. Mogłem się trochę odprężyć i odetchnąć od całego
świata. Brakowało mi wytchnienia po codziennym stresie w szkole, tych wszystkich testach, kartkówkach i zadaniach domowych. Spacerując samotnie dużo
rozmyślałem.
