poniedziałek, 22 stycznia 2018

niemożliwe staje się możliwe




Postanowiłem z tym skończyć. Nie mogę zachowywać się jak dziecko tylko dlatego, bo zgubiłem ukochaną zabawkę. Zacząłem szukać jej po całym obozie, niestety nadaremnie. Nagle wpadł mi do głowy pomysł, gdzie ona może być. Szybko spojrzałem na wschodzące słońce, po czym uznałem, że mam wystarczającą ilość czasu. Wydawało mi się wtedy głupie, ponieważ logicznie nie da się znaleźć jakiegoś przedmiotu w miejscu, w którym nigdy mnie nie było!
Lecz, jak to często ludzie mawiają : czasami rzeczy niemożliwe się zdarzają. I faktycznie, przybiegłem na to samo miejsce, na którym znajdowałem się wczoraj z Mią. Znalazłem nawet spinnera! Chciałem szybko stamtąd wrócić, gdyż wciąż dopadały mnie dreszcze na myśl, iż było to tylko wyimaginowane miejsce. W połowie drogi przewróciłem się, a sprawcą tego upadku był przechodzący przez nią czarny kot. A nie mówiłem, że to miejsce jest podejrzane?- zapytałem sam siebie. Na dodatek zgubiłem ścieżkę. Mając dość złych omenów, zacząłem krzyczeć o pomoc, ale nikt mi nie odpowiedział. Nagle zza drzewa wyszła postać odziana w czarną pelerynę sięgającą do kolan, lecz byłem w stanie rozpoznać w niej dziewczynę.
- M…Mia?- zapytałem, nadal nie wierząc. Dziewczyna z moich snów istniała naprawdę.
- Oi, Mareczku, Mareczku- powiedziała kucając obok mnie.- Tutaj nie każdy jest tym, za kogo się podaje.- dodała, podając mi kartkę, po czym wstała i założyła maskę. Nie wierząc w to wszystko, wstałem i ile sił w nogach pognałem w dal. Chciałem wrócić do obozu, choć na tamtą chwilę było to tyle niemożliwe co śnieg w środku lata. Za mną znikąd pojawiło się stado zwierząt, a ich jeźdźcy wykrzykiwali jakąś piosenkę, która brzmiał jak zaproszenie do ich gry:
Nie uciekaj, nie masz po co!
I tak cię złapiemy, zrobimy to prędko!
Lecz jeśli krąg ten przerwać chcesz,
Wstaw się w lesie, a gdzie- dobrze wiesz!
Czasu mało, czasu mało,
O północy zatoczy się koło!
W ostatniej chwili zdołałem schować się za drzewo. Najwyraźniej będę musiał dołożyć oliwy do ognia. A jeszcze wczoraj myślałem, że nie będę musiał się przemęczać. Życie jest takie niesprawiedliwe!

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza